Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi pablo84 z osady Mysłowice. Mam przejechane 55989.67 kilometrów, Kulam się 18.91 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 145.71km
  • Czas 07:33
  • VAVG 19.30km/h
  • VMAX 69.30km/h
  • Sprzęt "Biała Strzała"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wisła - Rownica - Goczalkowice - Mysłowice

Sobota, 30 maja 2015 · dodano: 01.06.2015 | Komentarze 2

w czwartek dowiaduje się od Marka, że jedzie ze znajomymi do Wisły. Podchwytuję pomysł i zaciągam do wyjazdu jeszcze kolegę z pracy - Przemka. 

W sobotę rano o 6:40 zgadany z Przemkiem obok giełdy samochodowej ruszamy na dworzec PKP w Sosnowcu gdzie już czekają chłopaki zza Przemszy. Docieramy na peron a tam czeka 4 dzielnych - Marek, Mariusz, Rysiek i Grzegorz. Jak się okazuje dołącza jeszcze do nas Waldziu. Myslałem że będzie jechał na inscenizacje do Wilamowic ale zrezygnował i pojechał potrenować z nami. i super...

Pociągiem jak to bywa - krótka trasa a ciągnie się prawie dwie godziny. Wysiadka we Wiśle Głębce. Z tytułu że już nie raz jechałem dzisiejszymi ścieżkami pytam jaki mają chłopaki plan. Tak grzecznościowo bo w końcu to ja się podpinam do grupy organizacyjnej. A chłopaki że jadą asfaltem (bo Rysiek jest na szosce) i w miare prosto bocznymi drogami. Generalnie plan nijaki, więc wpierw zachaczamy na centrum Wisły a nastepnie szlakiem wiślanym zajeżdzamy do Ustronia. Tam podjeżdzamy do sklepów po prowiant, picie i oscypki. I ponowne pytanie jak jedziemy dalej - rzuciłem że mozna wjechać na Równicę. Nikt nie oponował więc wcielam kierunek szczyt w życie. Tylko Ryszard na kolarce odpada i nie podejmuje wyzwania, a reszta dzielnie męczy w górę. Ja z Grzegorzem po 25 minutowej walce samym z sobą docieramy pod schronisko, a reszta po kilku-kilkunastu minutach dociera do nas. Podjeżdzamy do Zbójnickiej Chaty gdzie robimy grupowe foto, wypijamy złoty izobronek i puszczamy klamki na zjeździe w kierunku Ustronia.

A jechało się ekstraaa, poprawiłem swojego życiowego maxa - 69,3km/h. Nonszalancko ale adrenalina wzięła górę i rozum nie ogarniał rozsądku.

Po zjechaniu do Ustronia, zbijamy sie w grupę i obieramy kierunek Skoczów. Jedziemy dalej wiślanym szlakiem, momentami jest to terenowa ścieżka z czego nie za bardzo zadowolony jest Rysiu. A na dodatek znalazł się odcinek ok 50m z kostki ażurowej gdzie musiał przenosić rower. W końcu wydostajemy się na asfalt i już wszyscy zgodnie jadą drogą wzdłuż Wisły do Ochab gdzie obok stadionu skręcamy i kręcimy bocznymi uliczkami. Przez Landek i zaporę na zbiorniku udajemy się do Goczałkowic-Zdrój na zasłużony ciepły posiłek.

Zasiadamy w juz sprawdzonej restauracji "Promenada" i przeczekujemy przechodzącą nieopodal burze. Posileni jedziemy pod Pałac w Pszczynie gdzie Ryszard, Mariusz i Grzegorz jadą najprostszą drogą w kierunku domu, a ja, Przemek, Waldek i Marek jedziemy przez Kobiór wylatując w Promnicach przy Zameczku Myśliwskim. Objeżdzamy Paprocany i ścieżkami rowerowymi przemieszczamy się na Stare Tychy. Po drodze dopada nas drugi siarczysty deszcz który przeczekujemy na stacji benzynowej. Waldek mobbingował pomysł powrotu pociągiem do Katowic. Podjcechaliśmy na stacje PKP ale udało się zbajerować go że pociąg będzie za ponad 30min (a faktycznie było 24min do odjazdu) i ruszamy asfaltem w stronę Podlesia i Kostuchnej. Następnie przez Piotrowice wpadamy na Muchowiec gdzie trwają Juwenalia. Ja odłączam się i przez Ferrum i Nikiszowiec wracam do domu a 3 chłopaków pozostaje na Muchowcu na grillowym biesiadowaniu. 


Kreska z Endo


Komentarze
pablo84
| 07:53 wtorek, 2 czerwca 2015 | linkuj spokojnie, rok się jeszcze nie kończy i jeszcze się najeździsz :) Gdyby nie moje zaparcie to Równicy bym z grupą nie zrobił, ale udało się chłopaków przekonać :) z czego jestem zadowolony.
wloczykij
| 01:37 wtorek, 2 czerwca 2015 | linkuj Super wyjazd! mi w tym roku wszędzie pod górkę...
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!